Oświata. Dzieci wygrają z nowym systemem?

0
1425

Wielki niepokój zapanował wśród rodziców, dzieci, nauczycieli, władz samorządowych, gdy trzeba było łagodzić zagrożenia tak zwanej reformy oświaty. Dotychczasowy system w gminie Rokietnica funkcjonował sprawnie. Tonowanie złych emocji, łagodzenie napięć i obaw nie było łatwe, na szczęście dobro dzieci okazało się wartością nadrzędną. Choć do byle jak napisanej podstawy programowej można mieć mnóstwo zastrzeżeń, to przynajmniej nauka będzie się odbywać w dobrych warunkach.

W gminie Rokietnica funkcjonują trzy szkoły podstawowe oraz jedno zbiorcze gimnazjum. Ten uświęcony kilkuletnią tradycją system działał dobrze, aż wybuchła tak zwana reforma. Okazało się, że jest czego się bać. W Napachaniu i w Mrowinie działają szkoły sześcioklasowe. Teraz mają być one ośmioklasowe, a uczniowie klas 7-8, zamiast jeździć do zbiorczego gimnazjum w Rokietnicy, zostaną na miejscu. Problem w tym, że nie ma tam dla nich miejsca. W imię wymyślonego w politycznych gabinetach systemu, burzącego dotychczasowy porządek, trzeba się było nagimnastykować, by zapewnić uczniom możliwość nauki w przyzwoitych warunkach.

Rada gminy została zmuszona do błyskawicznego działania – do końca marca trzeba podjąć ostateczne uchwały w sprawie organizacji oświaty po nowemu. Pierwsze uchwały, w tym dotyczące budżetu, musiały zostać podjęte już 16 lutego. Wymagało to spotkań z dyrektorami szkół, wielu rozmów z mocno zaniepokojonymi rodzicami. Jedynym sposobem wyjścia z zagrożenia okazała się rozbudowa dwóch, sześcioklasowych do tej pory szkół. Ustalono, że najpierw zostanie rozbudowana ta w Napachaniu. W Cerekwicy, położonej tuż przy Mrowinie i niedalekiej Przybrodzie, nie można postąpić podobnie. Trzeba tam zbudować całkiem nową szkołę.

Po burzliwej komisji tematycznej, wydawało się, że na sesji rady gminy trudno będzie zapanować nad emocjami i przełamać obawy. Trzeba się było tak ratować przed politycznymi decyzjami, by dzieci jak najmniej ucierpiały. Ostatecznie udało się wypracować porozumienie, za co wójt Bartosz Derech podziękował rodzicom, radnym, dyrektorom placówek.  – „Działania były zgodne, nie wybuchła wojna między mieszkańcami zainteresowanymi rozbudową konkretnej szkoły kosztem innej. Gminę czeka duży wysiłek finansowy, by przeprowadzić konieczne inwestycje oświatowe, są one jednak do udźwignięcia. Nie ma wątpliwości, że rozbudowa szkoły w Napachaniu jest faktem. W przyszłym tygodniu podpiszę umowę na wykonanie projektu budowlanego tak, by na jesieni mieć pozwolenie na budowę. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, postaramy się jeszcze w tym roku rozpisać przetarg. Budowa nowej placówki w Cerekwicy wprawdzie pozostaje marzeniem, ale i ono z całą pewnością się spełni. Pierwszym krokiem będzie opracowana koncepcja architektoniczno-urbanistyczna. Mimo początkowych wątpliwości udało się i do tego projektu przekonać Radę. Wspólne argumenty urzędowego zespołu, rodziców i dyrektorów gminnych placówek oświatowych nie mogły zostać pominięte. Przesunięte środki finansowe pozwolą mi podjąć konkretne działania. Celem jest sprawnie działająca oświata uwzględniająca trendy rozwojowe gminy i przede wszystkim dobro dzieci”.

JD

 

Perspektywa, współpraca…

Promowanie osiągnięć gminy nie budzi już dzisiaj żadnej wątpliwości. Wszyscy stawiamy na rozwój, ale w tym musi nam pomóc perspektywa. Rozwój gminy zależy nie tylko od jej położenia, aspektów komunikacyjnych, zależy przede wszystkim od  szeroko rozumianych inicjatyw lokalnych społeczności, zależy od chęci współdziałania i umiejętności koordynowania planów, zamierzeń związanych z rozwojem. Mówimy dużo o usprawnieniu administracji, ochronie środowiska, poprawie infrastruktury drogowej, o dziedzictwie kulturowym,  jednak to wszystko za mało. Jeżeli chcemy aby żyło nam się lepiej, to musimy sami o to zadbać, a słowa przekuć w działanie, najlepiej bezpośrednie! Te bezpośrednie działania to wspieranie każdej, nawet najmniejszej inicjatywy lokalnej. Trudne wyzwania mogą być szansą na lepsze jutro dla naszych mieszkańców zarówno tych małych, jak i dorosłych. Efekty zaplanowanych działań nie przychodzą ani łatwo, ani szybko. Pamiętajmy jednak, że … nic tak człowieka nie cieszy jak osiągnięcie wspólnych celów, zamierzeń. Jeszce kilka lat temu nikt specjalnie nie wierzył, że w miejsce straszącej konstrukcji budowlanej może powstać tak piękny obiekt, jakim jest Rokietnicki Ośrodek Sportu, który służy nam mieszkańcom od małego do dużego, jeszcze kilka lat wcześniej nikt nie pomyślał, że w Rokietnicy mogą być ronda, że naprawdę powstanie droga ekspresowa S 11 … Można by dużo wymieniać takich miejsc, zdarzeń, wydarzeń, które spowodowały, że w Gminie Rokietnica żyje nam się lepiej, przyjemniej.  Ale nie o to chodzi. To na przykładzie wszystkich tych inwestycji możemy powiedzieć sobie, że zrozumienie wspólnego interesu, konsekwencja,  wzajemna życzliwość, czasami nawet z długotrwałym  działaniem spowodowały, że wszystko to jest w zasięgu naszej ręki. Jednak najważniejsze z tego to perspektywa, której nieodłącznie powinna towarzyszyć współpraca wszystkich, którym zależy na dobru naszej małej ojczyzny.

T.W.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ