Pierwszy wyjazd Róż Różańcowych z parafii p.w. Chrystusa Króla w Rokietnicy

0
1315

Przy naszej Parafii działa pięć Róż Różańcowych: cztery – Matek Żywego Różańca, jedna Męska Róża Różańcowa oraz Różaniec Rodziców Za Dzieci i Podwórkowe Koło Różańcowe Dzieci.

Opiekunem jest nasz proboszcz Ksiądz Kanonik Tadeusz Lorek. Od jakiegoś czasu nasze róże odnowiły się. Należą do nich nie tylko babcie, ale również mamy i nastoletnie córki. Podobnie jest w Róży Męskiej. Zelatorki są również w sile wieku. To dzięki jednej z nich mogliśmy uczestniczyć w pielgrzymce autokarowej pod hasłem „Sanktuaria Maryjne w 100-lecie Objawień Fatimskich”.

W dniach 19-22 października br. odwiedziliśmy Sanktuaria Maryjne, które są prawdziwymi perłami naszych polskich ziem.

Zmierzając do poszczególnych celów, zatrzymaliśmy się na prawym brzegu Wisły, przy zejściu z tamy we Włocławku, aby w 33 rocznicę męczeńskiej śmierci bł. Ks. Jerzego Popiełuszki zapalić znicz w miejscu, gdzie znajduje się szyba kuloodporna ze znakiem krzyża.

W pierwszym dniu na ziemi Dobrzyńskiej w Oborach zwiedziliśmy Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej, znajdujące się w klasztorze karmelitów z XVII w.  Jego skarbem jest figura Matki Bolesnej z XIV lub XV wykonana z drzewa lipowego. Mimo licznych burz dziejowych: pożarów, kradzieży, najazdów szwedzkich, rozbiorów, zniszczeń powstałych wskutek I i II wojny światowej, ta piękna świątynia, odbudowywana wytrwale, nadal stoi, a liczne zabytki o wiekowym rodowodzie dodają uroku temu miejscu.

Gietrzwałd położony jest na skraju południowej Warmii. Znajduje się tu Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, która króluje w XV-wiecznym kościele wiele razy przebudowywanym. Od 1945 roku nad sanktuarium sprawuje opiekę Zakon Karmelitów Regularnych Laterańskich.  W 1970 roku kościół otrzymał tytuł Bazyliki Mniejszej. Gietrzwałd stał się sławny dzięki Objawieniom Maryi, trzynastoletniej Justynie Szafryńskiej i dwunastoletniej Barbarze Samulowskiej. Matka Boża przemówiła do dzieci po polsku. Objawienia miały miejsce w 1877 roku, w czasie zaborów, kiedy zabronione było używanie języka polskiego. W pobliżu kościoła znajduje się źródełko pobłogosławione przez Matkę Bożą podczas objawień. Prowadzi do niego malownicza alejka grabowa, przy której znajdują się kapliczki różańcowe. Na błoniach gietrzwałdzkich górują monumentalne wzruszające i piękne stacje drogi krzyżowej.

Po noclegu u Sióstr Katarzynek w Gietrzwałdzie udaliśmy się do kolejnego Warmińskiego Sanktuarium Maryjnego do Stoczka Klasztornego. Tu znajduje się Sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju. Przez wieki pomimo zaborów i wojen sanktuarium w Stoczku było ważnym miejscem pielgrzymkowym i odnowy duchowej, nie tylko dla mieszkańców Warmii, ale i innych rejonów naszej Ojczyzny. Jest to miejsce zapisane w sposób szczególny w najnowszej historii Polski. W murach tego klasztoru władze komunistyczne w okresie od 12 października 1953 roku do 6 października 1954 roku więziły Prymasa Tysiąclecia Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Od 1957 roku klasztorem i Sanktuarium Matki Pokoju w Stoczku opiekują się Księża Marianie. Papież Jan Paweł II włączył kościół Najświętszej Maryi Panny Matki Pokoju w Stoczku Klasztornym w poczet Bazylik Mniejszych 19 maja 1987 roku.

Sanktuarium Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, Matki Jedności Chrześcijan w Świętej Lipce, często nazywane jest „Częstochową Północy”, już od średniowiecza przyciąga rzesze pielgrzymów z najdalszych zakątków Polski i świata. Święta Lipka to obiekt zabytkowy niezwykłej wartości, zaliczany do najwspanialszych okazów późnego baroku w Polsce, jeden z najpiękniejszych kościołów barokowych w Europie Wschodniej. Papież Jan Paweł II w 1983 r. nadał świątyni w Świętej Lipce tytuł Bazyliki Mniejszej. Zespół architektoniczny złożony z kościoła, krużganku i klasztoru posiada zachowaną w idealnym stanie bogatą i różnorodną dekorację. Składają się na nią rzeźby, freski, obrazy na płótnie, wyroby złotnicze i obfite dzieła artystycznego kowalstwa. Na-ołtarzu głównym znajduje się obraz Matki Boskiej Świętolipskiej. Na-kościelny dziedziniec wchodzi się przez barokową bramę z pierwszej połowy XVIII wieku. Opiekę sprawują o. Jezuici. W-bazylice możemy podziwiać barokowe organy (40 głosów) z ruchomymi figurkami, wykonane w 1721 r. Piękny, bogato zdobiony prospekt organów należy do najwspanialszych prospektów barokowych w Europie. Zniszczone w czasie dwóch wojen światowych zostały odbudowane. Odbywają się tu koncerty organowe. W dniu, w którym zwiedzaliśmy Sanktuarium Maryjne w Świętej Lipce, mogliśmy wsłuchać się we wspaniałe brzmienie organów i oglądać poruszające się figurki podczas koncertu w wykonaniu znakomitego organisty. Gościem honorowym koncertu był Arcybiskup Józef Górzyński Metropolita Warmiński, który ciepłym słowem, pamiątką i błogosławieństwem wyposażył nas w dalszą drogę.

Nocleg spędziliśmy w malowniczo położonym nad brzegiem jeziora Wigry Klasztorze Pokamedulskim w Wigrach, wyróżniającym się unikalną architekturą i niesamowitą historią. Jest to niewątpliwie perła Suwalszczyzny, która urzeka swym magicznym klimatem i krajobrazem.

W sobotni poranek wyruszyliśmy do głównego celu naszej pielgrzymki, jakim była Ostra Brama w Wilnie na Litwie. Ostra Brama w Winie została zbudowana latach 1502-1522 i jako jedyna przetrwała do dziś. Obraz Madonny Ostrobramskiej namalowany został prawdopodobnie w Wilnie w latach 1620−1630, przez nieznanego malarza. Podwójne korony i sukienkę wykonaną ze srebra, zostały nałożone na obraz na przełomie XVII i XVIII wieku. W dolnej części obrazu zostało umieszczone wotum w kształcie dużego półksiężyca. Srebrną okładzinę ścian kaplicy stanowią wyselekcjonowane wota w ilości ok. ośmiu tysięcy. Dla mieszkających obecnie i kiedyś Polaków, mieszkańców Wilna, stanowi symbol polskości i łącznik Wilna z Polską. Jest uważany za drugą Częstochowę. Cudowny Obraz Matki Bożej Ostrobramskiej jest widoczny po przejściu przez bramę na dziedziniec. W Kaplicy Ostrobramskiej przed Cudownym Obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej, Matki Boskiej Miłosierdzia, Królowej Korony Polskiej, ksiądz proboszcz odprawił mszę świętą. To było niesamowite przeżycie, łamał się głos, popłynęła niejedna łza. Kolejne miejsca zwiedzane przez nas w Wilnie, skłaniające do zadumy i refleksji, to zabytkowy cmentarz na Rosie, gdzie znajduje się grób Matki Marszałka i serce syna Józefa Piłsudskiego. Dla wielu Polaków zwłaszcza tych, którzy mają korzenie Litewskie, jest to miejsce przywołujące historię, jest to kawałek Polski na Litwie. Taką historią jest nasz wieszcz Adam Mickiewicz „Litwo Ojczyzno moja…”.  Przypominają o tym liczne tablice pamiątkowe poświęcone Adamowi Mickiewiczowi znajdujące się różnych miejscach miasta Wilna.  To podczas pobytu w Wilnie Siostra Faustyna Kowalska na polecenie Jezusa Chrystusa zapisała Koronkę do Miłosierdzia Bożego i kazała namalować obraz Jezusa Miłosiernego. Zwiedziliśmy miejsca, w których przebywała Siostra, jak również polskie kościoły. Jednym z nich był barokowy kościół św. Piotra i Pawła na Antokolu z XVII w., ufundowany przez hetmana Michała Kazimierza Paca, wraz z niektórymi eksponatami wnętrza, tj. tureckie bębny spod Chocimia. Fantastyczne, białe dekoracje stiukowe, dodatkowo uzupełnione przez 2000 rzeźb, zachwycają mistrzowskim wykonaniem i olśniewającym bogactwem.

Po kolejnym noclegu w Wigrach wyruszyliśmy w drogę powrotną. Pod wieczór „zahaczyliśmy” o Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu. Tam musimy koniecznie wrócić, nie wystarczy tylko zahaczyć.

Do wszystkich tych cudownych miejsc dowozili nas wspaniali kierowcy ROKBUSu, panowie Wiesiu i Tomek. W każdym miejscu był przewodnik, który wzbogacał zwiedzanie opowieściami historii i legend. Poznaliśmy historię poszczególnych klasztorów, kościołów i miejsc, które odwiedziliśmy. W Wilnie nawet deszcz nie przysłonił piękna niepowtarzalnego zabytkowego cmentarza na Rosie i zabytków miasta, które czekają na renowację. Taka jest potrzeba, nie tylko turystów, ale przede wszystkim mieszkańców, którzy kochają to miasto i nie pozwolą na zniszczenie zabytków, jak nie dopuścili do zrównania z ziemią przez władze komunistyczne cmentarza na Rosie. Na wspomnienie o obrazie Matki Boskiej Ostrobramskiej po całym ciele przechodzą „ciarki”, to jest niesamowite, niepowtarzalne przeżycie.

Podziwialiśmy piękno zabytków, ale i teraźniejszość, piękno krajobrazu, ciszę i spokój tamtych rejonów.

A to wszystko mogliśmy przeżyć dzięki naszym organizatorom Ewie i Maciejowi, którzy wszystko przygotowali profesjonalnie, wszystko było dopięte na przysłowiowy ostatni guzik. Okazało się, że za nieduże pieniądze można mieć porządny nocleg, smaczne i wystarczające posiłki i tak wiele zobaczyć, usłyszeć i podziwiać.

 

Dziękujemy Wam za to!

Pielgrzymi.

 

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ