Zaczytana Rokietnica

0
533

Plakat pochodzi z oficjalnej strony Międzynarodowej Izby ds. Książek dla Młodych (IBBY), www.ibby.org

Drodzy Czytelnicy,

W kalendarzu znów zagościł najbardziej książkowy miesiąc roku. Świętowanie zacząć czas. Już 2. kwietnia, na pamiątkę urodzin samego Hansa Christiana Andersena, obchodzimy Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci (International Children’s Book Day). Właśnie mija 50 lat od jego ustanowienia. Tegorocznym gospodarzem święta jest Rosja, której zadaniem było m.in. przygotowanie okolicznościowego plakatu ze specjalnym przesłaniem.

Kolejny powód do świętowania, czyli Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich przypada 23 kwietnia. Oficjalnie ma on nieco krótszą historię, jest bowiem – z inicjatywy UNESCO – obchodzony na całym świecie dopiero od 1995 roku. Jednak korzenie tego święta sięgają znacznie głębiej, a z jego pojawieniem wiąże się ciekawa, można by rzec książkowa historia. Pomysł organizacji zrodził się w słynnej Katalonii, w której 23. kwietnia hucznie obchodzi się święto patrona św. Jerzego. Zgodnie z tradycją kobiety otrzymywały tego dnia czerwone kwiaty – symbol krwi zabitego smoka. Z czasem w ramach rekompensaty zaczęły obdarowywać mężczyzn książkami. Sprawą zainteresował się pewien wydawca z Walencji – Vicente Clavel Andrés i z jego inicjatywy w 1926 roku ustanowiono Dzień Książki. W Hiszpanii jest on oficjalnie obchodzony od 1930 roku, w krajach hiszpańskojęzycznych od 1964 roku, z czasem święto zaczęło zyskiwać popularność na całym świecie, wreszcie zostało usankcjonowane przez UNESCO we wspomnianym 1995 roku. Warto dodać, że data 23 kwietnia, wymyślona w Katalonii przy okazji regionalnego święta, nie jest to bynajmniej obojętna światowej literaturze. Tego dnia przypadają rocznice urodzin/śmierci wielu wybitnych pisarzy, chociażby Williama Szekspira i Miguela de Cervantesa, których uznano za symbolicznych patronów Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich.

Wreszcie trzeci, znacznie skromniejszy, ale jednak (!) powód do świętowania to… 3. urodziny naszej Zaczytanej Rokietnicy. Tak, tak, dokładnie trzy lata temu, w kwietniu 2014 roku w „Rokickich Wiadomościach” ukazał się pierwszy „zaczytany” artykuł (z książkowym konkursem). Wyjaśnialiśmy w nim ideę projektu promującego rodzinne czytanie i zachęcaliśmy do współpracy. Artykuł zawierał specjalny „List do rodziców”, który dziś, po tych trzech latach nic nie stracił na aktualności, wręcz przeciwnie. Stąd chciałabym „przesłać” go jeszcze raz, zwłaszcza, że doskonale nawiązuje do tegorocznego hasła Międzynarodowego Dnia Książki dla Dzieci, które brzmi „Rośnijmy z książką”. Oto on:

Kochani Rodzice!

Wraz ze swoimi Dziećmi macie szansę na przeżycie wspólnej fascynującej przygody. Ile czasu będzie ona trwała i jaki będzie jej przebieg, zależy w dużej mierze od Was, dorosłych. Ze swej strony chciałabym przekazać Wam kilka prostych wskazówek, czym kierować się, wybierając książki dla dziecka i jakie lektury mu polecać,  aby w przyszłości wyrosło na szczęśliwego i mądrego człowieka. Wprawdzie nie mogę zagwarantować Wam, że w ten sposób wychowacie studenta Oxfordu lub innej renomowanej uczelni, jednak mimo tego zachęcam, aby owo czytelnicze wyzwanie podjąć. A więc:

  1. Starajcie się, aby książki były stale obecne w otoczeniu Waszego dziecka, także za sprawą Rodziców czytających własne lektury dla własnej PRZYJEMNOŚCI.
  2. Wybierajcie mądre książki, pisane pięknym językiem, a co najważniejsze poprawną polszczyzną, bez kolokwializmów i wulgaryzmów.
  3. Jeśli sięgacie po książki tłumaczone z innych języków, zwracajcie uwagę na tłumacza. Skorzysta na tym nie tylko dziecko, ale również Wy. Przekłady w wykonaniu Ireny Tuwim (niezapomniany „Kubuś Puchatek”), Ludwika Jerzego Kerna czy Michała Rusinka nie ustępują oryginałowi, a czasem bywają nawet lepsze od pierwowzoru. Jakość tłumaczenia jest szczególnie ważna właśnie dziś w erze elektronicznych translatorów, kalek językowych, masowych przedruków, zawierających liczne błędy.
  4. Pamiętajcie o Ilustracjach. Znane przysłowie mówi, że „o gustach się nie dyskutuje”, więc oczywistym jest, że niektórzy preferują klasyczną grafikę, inni są zwolennikami nowoczesnej ilustracji. Dobrze, że mamy taki wybór. Warto jednak pamiętać o pracach Jana Marcina Szancera, Olgi Siemaszko, Marii Orłowskiej-Gabryś, Zbigniewa Rychlickiego (i innych wybitnych przedstawicieli polskiej szkoły ilustracji), aby pokazać dzieciom książki, które budzą zachwyt kolejnych pokoleń czytelników. Co ciekawe, przykuwają one uwagę zarówno dzieci, jak i dorosłych bez konieczności użycia tysiąca kolorów, szlaczków, ozdobników, etc., co jest nagminnie stosowane w dzisiejszych książkach skierowanych do młodego czytelnika.
  5. Dostosowujcie lektury do wieku i możliwości dziecka i nie martwcie się, że Wasz czterolatek „zaczytuje się” we Franklinie podczas, gdy jego kolega sięga już po Mikołajka. Kiedy już będziecie mieli dość zielonego ulubieńca przedszkolaków zaproponujcie dziecku spotkanie z Albertem Albertsonem, a potem już tylko chwila do „Dzieci z Bullerbyn” i bohatera książek duetu Sempe&Goscinny.
  6. W czasie Waszych literackich spotkań sięgajcie po książki z Waszego dzieciństwa. Powrót do przygód wróbelka Elemelka, krasnala Hałabały czy Szyszkowego Dziadka dla Was może być okazją do wspomnień, a dla Waszego dziecka okazją do obcowania z literaturą pisaną nieco archaicznym, ale bardzo „wdzięcznym językiem”. Co więcej, jak z pewnością wiecie, kanon lektur szkolnych zawiera publikacje sprzed wielu lat, stąd sięganie do „starszych” książek może stanowić dobry wstęp do późniejszego samodzielnego czytania takich utworów.
  7. Starajcie się czytać książki o różnorodnej tematyce, nie dzielcie ich na sztywne kategorie „to dla chłopca”, „to dla dziewczynki”, etc.
  8. Jeśli Wasze dziecko interesuje się jakąś tematyką, np. maszynami budowlanymi wykorzystajcie to, ale nie ograniczajcie się do czytania mu jedynie przygód Boba Budowniczego („Pan Tom buduje dom” S. Themersona może być świetnym zamiennikiem). Podobnie rzecz ma się z księżniczkami, wbrew pozorom nie wszystkie szlachetnie urodzone bohaterki literatury dziecięcej muszą mieć „disnejowski” rodowód.
  9. Akceptujcie to, że małe dzieci uwielbiają słuchać setki razy tej samej historii, przetrwajcie ten okres, aby później cieszyć się ze wspólnych chwil spędzonych nad coraz to nowymi książkami.
  10. Z pewnością bardzo szybko zauważycie, że Wasze dziecko kocha rymowanki, powtórzenia, wykorzystujcie to ukazując mu piękno poezji (nie tylko mistrzów Tuwima i Brzechwy, ale również Danuty Wawiłow, Joanny Papuzińskiej i wielu innych).
  11. Starajcie się unikać książek-śmieci, czyli pisanych tylko po to, by sprzedać kolejny produkt marketingowy. Dzieci oglądają wystarczająco dużo kreskówek, nie muszą ich dodatkowo przyswajać w książkach (nie mylcie oczywiście z komiksami, niektóre z nich naprawdę warto poznać).
  12. Zapiszcie dziecko do biblioteki nie tylko na okoliczność przyszłego wypożyczania lektur. Pokażcie, że biblioteka jest magicznym miejscem, a osoby które w niej pracują, naprawdę kochają książki i potrafią, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, tą miłością zarażać. W dodatku dzisiejsze bibliotek spełnią jeszcze szereg innych funkcji, są miejscem spotkań, ciekawych zajęć, warsztatów.
  13. Pamiętajcie, że naczelną zasadą Waszych wspólnych spotkań literackich ma być PRZYJEMNOŚĆ, nie kompletujcie więc biblioteczki dziecka z samych książeczek edukacyjnych, czyli seria „Ciekawe dlaczego?”, „Moja pierwsza encyklopedia”, etc. (choć oczywiście nie kwestionuję ich przydatności, pod warunkiem, że nie zawierają błędów merytorycznych, bo te niestety w takich publikacjach bardzo często się zdarzają). Może trudniej jest zauważyć rozwój dziecka, czytając mu literaturę piękną, ale wierzcie mi on mimowolnie następuje, a wiadomości encyklopedyczne Wasze dziecko i tak będzie musiało nabywać przez cały okres edukacji szkolnej. W pierwszych latach życia nauka powinna odbywać się przez zabawę, więc książeczki edukacyjne z tego okresu niekoniecznie muszą przypominać encyklopedię. Lepiej rozwijajcie jego wyobraźnię za pomocą książek obrazkowych i niech, zgodnie literackim przesłaniem Międzynarodowego Dnia Książki dla Dzieci 2013, „Radość z książek ogarnia świat” (aut. Pat Mora).

Pora wrócić do 2017 roku. Jak wspomniałam hasło tegorocznego święta brzmi „Rośnijmy razem z książką”. Na podstawie Waszego życzliwego odzewu (listy, pytania, odpowiedzi na konkursy) jestem przekonana, że przez te trzy lata trochę razem „książkowo urośliśmy”, stąd obiecuję, że już niedługo postaram się rozszerzyć naszą „Zaczytaną Rokietnicę” o artykuły dotyczące książek dla starszych czytelników.

Pozdrawiam wiosennie, Mariola Sudoł-Szczepaniak

Konkurs nr 32

Oprócz „dni książkowych” w kwietniowym kalendarzu można znaleźć także inne święta. Wśród nich Międzynarodowy Dzień Tańca, który po raz kolejny będziemy obchodzić w Rokietnicy (przy okazji pomagając potrzebującym dzieciom). Już dziś polecamy maraton zumby dla dzieci i młodzieży, który za sprawą roztańczonej Magdy Andrzejewskiej, odbędzie się… 23 kwietnia w hali ROS-u.  Nasz konkurs również dotyczy tańca. Prosimy o podanie tytułów 3 książek, w których dużą rolę odgrywa właśnie TANIEC.

Na odpowiedzi macie czas do końca kwietnia. Można je wysyłać na adres: zaczytanarokietnica@interia.pl lub zostawić w bibliotekach w Mrowinie (ul. Szamotulska 7) i Rokietnicy (ul. Pocztowa 8) z dopiskiem: „ZACZYTANA ROKIETNICA. Konkurs nr 32”. Na autorów prawidłowych odpowiedzi czekają nagrody-niespodzianki. Jak zwykle konkurs przeznaczony jest do wszystkich czytelników „Rokickich Wiadomości”, niezależnie od wieku. Wyniki ogłosimy w czerwcowym numerze naszego pisma. Jednocześnie miło nam poinformować, że laureatkami konkursu nr 30 zostały: Dagmara Reinholz oraz Sylwia Kortus. Gratulujemy!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ