Wywiad z komandorem X rajdu „Zabierz serce na rower”

0
456
SONY DSC

28 maja 2017 roku już po raz 10 w trasę wyruszyli uczestnicy Rodzinnego Rajdu Rowerowego z Gminy Rokietnica i nie tylko. Tradycyjnie wyruszyli sprzed Klubu Sołeckiego Mrowino-Cerekwica o godz. 10.00. Długość przejazdu liczyła ok. 50 kilometrów jazdy. Liczba uczestników to ponad  500 rowerzystów .

Nie tylko rower był ważny na tym rajdzie. Nie tylko przebyta odległość. X Jubileuszowy Rodzinny Rajd Rowerowy to przede wszystkim okazja poznać historię ludzi, którzy tworzą ten Rajd . Poniżej wywiad z Panem Ryszardem Lubka – Komandorem rajdu, człowiekiem bez którego to by się nie udało.

RW. Komandor rajdu brzmi dumnie. Jaka jest jego rola w przygotowaniu imprezy i co robi w trakcie jej trwania?

Faktycznie brzmi dumnie jednak za tym tytułem kryje się ogromna odpowiedzialność. Od 3 lat ilości uczestników rajdu przekracza pół tysiąca osób. Uczestniczą w tej wyprawie dzieci, młodzież, dorośli oraz seniorzy. Logistyczne przygotowanie takiego rajdu praktycznie rozpoczyna się  po zakończeniu tego ostatniego. Pochylam się nad ewentualnymi niedociągnięciami.  Weryfikuję błędy po to aby w następnym rajdzie ich nie było.

RW. Co jeszcze musisz zrobić, aby móc bezpiecznie ruszyć z uczestnikami w trasę?

Po raz dziesiąty rajd odbył się bez wypadków, wydarzeń, które miały by wpływ  na jego negatywną ocenę .Oczywiście to wynik wcześniejszych wypraw, spotkań i uzgodnień z OSP, policją, sołtysami oraz serwisami technicznymi.Ważny jest również dobór osób, które chcą i potrafią wspomóc tą inicjatywę. Czasami mówi się, że trudno opanować energie  dzieci i młodzieży , ja twierdzę z ogromną satysfakcją , że właśnie najmłodsi uczestnicy tego wydarzenia zdają egzamin-stosowania się do zasad bezpieczeństwa i dyscypliny potrafią  zachować się bardzo odpowiedzialnie.

RW. Rodzinny Rajd Rowerowy  to impreza z tradycjami…

Rajd Rowerowy  pod hasłem „Zabierz Serce na Rower” to impreza z tradycjami. Pierwsza osoba, która zadeklarowała swój udział zgłosiła się już w  marcu. Jest to mieszkaniec  Poznania, który opuścił tylko 1 edycję  i jak sam oświadczył „ To już tradycja w tej gminie – muszę uczestniczyć w tym rajdzie „ – Tomasz Borowski.

RW. Jazda rowerem dla Ciebie to sport czy pasja?

Jazda rowerem nie jest dla mnie sportem. To pasja, a zarazem dobry lek na utrzymanie kondycji, dobrego samopoczucia i dobrego humoru. Rower to również dla mnie przedmiot kolekcjonerski. Najstarszy mój egzemplarz został wyprodukowany w 1939r. w firmie „Otello”  w Ostrowie Wielkopolskim, na potrzeby wojska.

RW. Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma…Czy masz jakieś inne pasje i zainteresowania poza rowerem ?

Oczywiście  mam , jazda rowerem to pasja, rozsądek i poszukiwanie ciekawych egzemplarzy kolekcjonerskich. Samych składaków „Wigry” mam 9 szt.. Posiadam również wiele innych zainteresowań, aktualnie gromadzę materiały d/t historii sołectwa Mrowino – Cerekwica.

RW. Marzysz o jakiejś szczególnym rowerze, który bardzo chciałbyś mieć?

Nie marzę . każdy rower jest dla mnie dobry o ile posiada napęd mięśniowy.

RW. Czy najbliżsi podzielają twoją pasję?

Jestem pewien, że również rowerem pasjonuje się moja córka Lidia, inne najbliższe mi osoby trochę mniej. Powód rowery najczęściej nie mają silnika?

RW. Co nowego szykujecie na XI edycję rajdu?

Trasę XI Rajdu Rowerowego mam już przygotowaną. Będę konsultować ją z najbliższym otoczeniem, aby nadać jej realność wykonania . O faktach poinformuję w stosownym czasie.

 RW.  Jakbyś zachęcił mieszkańców naszej gminy i nie tylko do tego, aby byli z nami w kolejnej edycji?

Wydaje mi się, że nie muszę szczególnie zachęcać , mieszkańcy rozumieją , ze ruch to zdrowie. Atrakcyjny program rajdu powoduje ,że co roku przybywa uczestników.

 

Ryszard Lubka w skrócie:

Sam o sobie – właściwie to nie lubię mówić o sobie, chętnie natomiast wsłuchuje się w opinie innych na mój temat.

Najbardziej lubię – kiedy mię się wszystko udaje oraz jak chwali mnie żona.
Co mnie złości? – rzadko się złoszczę, jednak gdy dochodzi do tego szukam porozumienia złagodzenia konfliktu.
Największy sukces – RODZINKA
Największa porażka – nie czuję się przegrany jestem z siebie zadowolony.

Marzenia na przyszłość – mam ich mnóstwo, obawiam się, że zabrakłoby stron w kolejnej edycji „Rokickie Wiadomości” aby się z państwem nimi podzielić.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ