Walka z podtopieniami i trudne lato za nami .

0
67

Podtopienia ulic, ogrodów i piwnic przez ulewy i stan urządzeń melioracyjnych.

Praktyka podawania danych o wielkości opadów, które tego lata szczodrze wypełniły wakacyjny kalendarz, stała się częstym sposobem na komentowanie związanych z nimi uciążliwości. Na pogodę z całą pewnością nie ma mocnych, jednak nie zawsze tylko ona może być odpowiedzią na powstałe pod jej wpływem szkody. I w drugą stronę – nie wolno o podtopionej piwnicy czy ogródku mówić w wymiarze tragedii. To nieetyczne nadużycie wobec tych, których pogodowe anomalia pozbawiły domostw, a nawet zabrały im najbliższych.

Sierpniowe nawałnice ze zdwojoną siłą pokazały jednak to, co na naszym terenie widoczne było już kilkakrotnie wcześniej – skutki zabudowy na terenach do tego nieprzygotowanych. Choćby z racji wcześniejszego przeznaczenia. Przykładem jest otwarcie gruntów rolnych na zabudowę mieszkaniową. Niestety nie u każdego dewelopera czy inwestora indywidualnego załącza ono poprawne działania. U jednych wynika to z niewiedzy. U drugich – z niefrasobliwości i wygodnej praktyki przerzucania odpowiedzialności na cudze barki. Jest też trudna konieczność przeciągania rozwiązań w czasie. Z powodu wagi i ciężaru innych zadań, braku koniecznych środków, zależności instytucjonalnej i często wynikającej zeń hierarchizacji priorytetów.

Trudna sytuacja, w wielu wypadkach o znamionach kryzysowej, ma obligatoryjne następstwa – dotknięci nią ludzie oczekują pomocy. Nie da się jej udzielić bez gotowości podjęcia szybkich i skutecznych decyzji. Często będących następstwem napięć, z którymi, choć to niełatwe, trzeba umieć się zmierzyć.

W gminie Rokietnica najtrudniejsza sytuacja wystąpiła na Osiedlu Topolowym w Bytkowie. Poprzerastany i wielu miejscach przerwany budową domów system melioracyjny nie był w stanie udźwignąć intensywnych opadów. Nie dały rady poradzić im drogi gruntowe, których tutaj większość. Zalane ulice, ogrody, podtopione piwnice, awarie kanalizacji, dały się we znaki wielu mieszkańcom.

Bez doraźnej pomocy zastępów ochotniczych straży pożarnych o przezwyciężeniu skutków ulew trudno byłoby mówić. Wielogodzinne pompowania nadmiaru gromadzącej się wody pozwoliły dotrzeć do domów, przywróciły działanie kanalizacji, przyspieszyły opadanie wody. Nie zniwelowały jednak przyczyn, które dawały się dotkliwie we znaki przy każdych kolejnych opadach. Dlatego po kryzysowych naradach w terenie, rozmowach z mieszkańcami i konsultacjach z właściwymi służbami, została przez wójta Bartosza Derecha zlecona w trybie pilnym analiza stanu urządzeń melioracyjnych na Os. Topolowym. Poznański Związek Spółek Wodnych wskazał, że bez niezwłocznego ich remontu sytuacja z podtapianiem posesji będzie się powtarzać. Urządzenia bowiem w wielu miejscach zarosły, zostały przerwane bądź zniszczone, nie spełniając zupełnie swego zadania. Podjęta decyzja o remoncie i odtworzeniu sieci melioracyjnej na najtrudniejszym odcinku od ul. Porzeczkowej, wraz z odbudową studni rewizyjnych, wymagała zabezpieczenia środków w budżecie. Potrzebnych praktycznie od zaraz było 80 000 zł. Ich uruchomienie mogła zapewnić tylko uchwała Rady Gminy.  Stąd Wójt, nie czekając na planowe posiedzenie, wystąpił do Przewodniczącego Rady o zwołanie sesji w trybie nadzwyczajnym tak, by Poznańskie Spółki Wodne mogły jak najszybciej rozpocząć prace. Prognozy bowiem nie były optymistyczne, zapowiadając kolejne opady.

Pozytywne skutki decyzji widoczne były bardzo szybko. Przeprowadzona do ul. Pawłowickiej sieć melioracyjna odbierać zaczęła imponujące ilości wody, które dzięki zbudowanej w jej ciągu sieci kanalizacji deszczowej, przejąć mógł rów poniżej dawnego pola golfowego. Wiadomym jednak było, że sytuację na Oś Topolowym może poprawić tylko kompleksowo poprowadzona inwestycja. Już w wakacje została przedstawiona przygotowana w Urzędzie koncepcja budowy najbardziej newralgicznych odcinków dróg osiedlowych i towarzyszącej jej kanalizacji deszczowej. Wszystko wpięte oczywiście w już dziś ważny dla tego terenu odcinek ul. Pawłowickiej i Porzeczkowej. Urząd skonsultował ją z mieszkańcami Bytkowa. Konkretne kwoty, oparte o przygotowany kosztorys, zostaną  wpisane przez Wójta do projektu budżetu na 2018 rok.

Niezwykle ważny dla tego obszaru jest także problem drożności rowów wzdłuż ul. Obornickiej. Zalegająca w nich woda opadowa ciągle uniemożliwia obniżenie poziomu wód gruntowych na przyległych terenach. To nadal nieuregulowany temat, który musi zostać rozwiązany przez Zarząd Dróg Powiatowych przed planowaną jeszcze w tym roku inwestycją gminną budowy chodnika wzdłuż ul. Obornickiej: od ul. Porzeczkowej do ul. Pawłowickiej.

Sierpniowe nawałnice były dotkliwe także dla wielu innych miejsc. Trudna sytuacja na ul. Szafirkowej w Rokietnicy na szczęście będzie już historią. Wykonany we wrześniu odcinek odwodnienia pozwoli mieszkańcom spokojniej obserwować pogodowe komunikaty.

Trudna sytuacja w okresie letnim wystąpiła także na Os. Parkowym i Kalinowym. Pomogły pompowania. W centrum Rokietnicy o pomoc zabiegali mieszkańcy Chabrowej i Makowej. Do dziś woda zalega na polach rolniczych przy ul. Tarnowskiej w Mrowinie. Rosnące tu wzdłuż drogi kolejne domy mieszkalne każą się domyślać przyczyn. Poszukiwania przerwanego odcinka sieci melioracyjnej i skierowanie wody do niedalekiego rowu nadal trwają.

Oprac.: Danuta Potrawiak

 

Bilans ulew i podtopień w Gminie Rokietnica. Strażacy w dniach 10 – 12.08.2017 pracowali 115 godzin

Na Os. Topolowym w Bytkowie i ul. Chabrowej w Rokietnicy interweniowali strażacy z następujących jednostek:

  1. JOSP Rokietnica – OGÓŁEM 30 godz.
  2. OSP Mrowino – OGÓŁEM 49 godz.
  3. OSP Przybroda – OGÓŁEM 36 godz. tylko ul. Chabrowa w Rokietnicy.

Ogółem praca w/w jednostek OSP to 115 godz.

SPRZĘT. W działaniach ratowniczych wykorzystano:

  1. pompy szlamowe KOSHIN 3 szt.
  2. Pompy spalinowe Flora 2 szt., Niagara 2 szt., PO5 8M8 1 szt.
  3. Trzy linie do przepompowywania wody po ok. 360 m każda.

Wymienione pompy przepracowały ogółem po około 30 do 50 godzin każda. W sumie 5 pojazdów należących do OSP przejechało około 100 km. Z osiedla Topolowego wypompowano ogółem ok. 5 000 000 l wody, a z ul. Chabrowej ok. 1 000 000 l.

Dodatkowo druhowie OSP w podanym okresie uczestniczyli w 19 interwencjach na terenie gminy.

Druhowie dziękują mieszkańcom ul. Chabrowej w Rokietnicy za bezcenną w sytuacjach kryzysowych życzliwość.

Adam Nosal UG Rokietnica

ZOSTAW ODPOWIEDŹ