Stowarzyszenie Rokietnica Biega – wywiad z Agnieszką Zakrzewicz-Podlecką

0
646

Jak zaczęła się Twoja przygoda z bieganiem?

W 2014 za namową męża wzięłam udziału w VI Rodzinnym Grad Prix Rokietnicy w biegach im. Dominiki „Bieg Wiosny”.  Biegałam wtedy sporadycznie i krótkie dystanse. Wielkim zaskoczeniem był dla mnie to, że trasę biegu pokonałam jako druga kobieta. Była to dla mnie dobra motywacje, żeby biegać częściej  i przygotować się do następnego biegu z tego cyklu.

Czy to nadal jest przygoda czy pomysł na życie?

Na te moment przygoda. Bieganie traktuję jako odskocznie od codziennych obowiązków.

Jesteś matką dwójki małych dzieci (i żoną), czy da się pogodzić obowiązki rodzicielskie z pasją biegania?

Oczywiście. Najtrudniejsze w bieganiu jest wyjście na trening. W domu zawsze jest coś do zrobienie, szczególnie przy dwójce małych dzieci. Jednak kiedy chce się trenować to zawsze znajdzie się trochę czasu dla siebie. Wystarczy dobra organizacja dnia i wsparcie męża

Ile godzin tygodniowo poświęcasz na trening?

Na samo bieganie przeznaczam 6- 8 godzin. Do tego dochodzi ok 3-5 godzin ćwiczeń w domu.

Jak wygląda Twój najbardziej katorżniczy trening (tu mam przed oczami Justynę Kowalczyk ciągnącą oponę pod górę)?

Nie mam jakiś „katorżniczych treningów” . Bieganie jest dla mnie  pasją, przyjemnością, pozytywną energią a nie dążeniem do zwycięstwa za wszelką cenę. Oczywiście zdarzają się trudniejsze i cięższe  treningi, ale jest to tylko dla mnie forma wyzwania a nie ciążący obowiązek.

Czy wolisz biegać sama czy w grupie?

To zależy od treningu. Jeżeli jest to długie wybieganie lub spokojne rozbieganie po zawodach to wole w towarzystwie. Jednak kiedy są to bardziej urozmaicone treningi, nastawione na jakość i technikę jak rytmy czy podbiegi to zdecydowanie wole sama.

Czy bieganie w grupie przełożyło się w jakiś sposób na Twoje wyniki?

Odpowiadając na to pytanie przede wszystkim chciałabym zaznaczyć, że to właśnie z grupą biegaczy, a dokładnie to z biegaczami z „Rokietnica Biega” zaczęłam stawiać moje pierwsze biegowe kroki po narodzinach synka. Podczas wspólnych treningów zawsze mogłam liczyć na wsparcie, dobrą rade i miłe towarzystwo. Grupowe treningi były dla mnie mobilizacja do wyjścia z domu i rozpoczęcia regularnego biegania.  Systematyczne trenowanie z grupą dało mi doskonałą bazę do realizacji spersonalizowanego planu treningowego.

Twój największy sukces biegowy?

Mam nadzieję, że największy sukces biegowy jest jeszcze przede mną 🙂

Najważniejszym osiągnięciem dla mnie było wystartowanie w moim pierwszym półmaratonie – Prague Half Marathon 2.04.201

Ostatni rok był dla Ciebie szczególny pod względem wyników w różnych startach, jakie masz plany na ten rok startowy?

W tym roku ponownie będę chciała zdobywać Koronę Półmaratonów Wielkopolski oraz będę brała udział w rywalizacji Grad Prix Półmaratonów Wielkopolski. Także spróbuję swoich sił na dystansie maratonu.

Czym była dla Ciebie rywalizacja w Koronie Półmaratonów Wielkopolski?

Początkowo niebyła to rywalizacja, tylko chęć sprawdzenia samej siebie. Jednak kiedy okazało się, że jestem w czołówce zawodniczek w klasyfikacji generalnej zaczęła się walka o jak najlepszy wynik. Co zaowocowało 2 miejscem w kat. Open Kobiet.

Jak zmotywowałabyś osobę z Rokietnicy do biegania?

Odpowiadają na to pytanie przede wszystkim muszę zaznaczyć , że to dzięki grupie biegaczy z „Rokietnica Biega” rozpoczęłam regularnie i systematycznie trenować bieganie. Swoje pierwsze biegowe kroki po urodzeniu synka stawiałam właśnie z tą grupą. Podczas wspólnych treningów zawsze mogłam liczyć na wsparcie ,dobrą rade czy miłe towarzystwo. Regularne uczestnictwo we wspólnych treningach  stanowiło doskonałą bazę do dalszego trenowania.

Każde wyjście na trening jest sukcesem! Niezależnie od pokonanego dystansu i tempa!

Agnieszko, dziękuję za rozmowę. Życzymy dalszych sukcesów na dalekich dystansach!

Sabina Ociepa-Mendel

ZOSTAW ODPOWIEDŹ