„Ludzie ze stali” Ekstremalny triathlon nad Jeziorem Kierskim

0
996

„Ludzie ze stali” podbili Poznań. Ekstremalny triathlon nad Jeziorem Kierskim

Najpierw 300 metrów pływania w wodzie o temperaturze 3,5 stopnia Celsjusza, potem prawie 8 km biegu w śniegu, a na koniec 16 km roweru w błocie – takie wyzwanie czekało 41 śmiałków, którzy stanęli na starcie Mistrzostw Polski w Triathlonie Ekstremalnym.

Imprezy triathlonowe to ma być przede wszystkim dobra zabawa dla wszystkich uczestników. Niestety, zanim zawodnicy drugiej edycji Mistrzostw Polski w Triathlonie Ekstremalnym stanęli na starcie, czekały ich nerwowe chwile. Do końca nie było wiadomo, czy zawody w ogóle dojdą do skutku.

Policja nie dała zgody, ale finał negocjacji pomyślny

W piątek po południu policja poinformowała organizatorów, że nie ma zezwolenia na przeprowadzenie zawodów ze względu na brak pełnej dokumentacji zarządców dróg. Zawodnicy otrzymali nawet informację, że bieg nie dojdzie do skutku. Ale wtedy uczestnicy niemal jednogłośnie odpowiedzieli, że… są gotowi wystartować nawet bez pozwolenia policji.

ZOBACZ KONIECZNIE:

 Pływanie w lodowatej wodzie, bieg po śniegu, jazda po błocie. Oto triathlon ekstremalny

W sobotę przed południem nad Jeziorem Kierskim w Krzyżownikach toczyły się gorące rozmowy. Ostatecznie po kilku godzinach negocjacji obie strony doszły do porozumienia. Zmieniono jedynie trasę biegu, a policjanci zabezpieczyli trasę pokonywaną na rowerach. – Groziło nam odwołanie imprezy ze względów proceduralnych, ale najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło – cieszyli  się Arkadiusz Święcicki (zdjęcie poniżej) i  Robert Tierling,  organizatorzy triathlonu zimowego.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ