Duma Przybrody na Powszechnej Wystawie Krajowej.

0
120
PPrzybroda Rok 1929 /1930 Zdjęcie zrobione podczas wycieczki, jaka odwiedziła wzorcowe gospodarstwo rolne Władysława Fenrycha w Przybrodzie.Prezentacja bydła.

W tym roku mija 90 lat od zorganizowania największej wystawy gospodarczej w dziejach naszego kraju- Powszechnej Wystawy Krajowej. Na tej największej wystawie nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie (wystawcy zgromadzili wtedy aż 2 656 zwierząt), Władysław Fenrych z Przybrody złote i srebrne medale PeWuKi za osiągnięcia hodowlane .

Powszechna Wystawa Krajowa, zwana zdrobniale PeWuKą, została zorganizowana w 1929 roku, z okazji 10-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Protektorat nad PeWuKą objął prezydent Ignacy Mościcki, a na czele Komitetu honorowego stanął Józef Piłsudski.

Wystawa była gigantyczna. Zajęła 65 hektarów – tj. trzy razy większą powierzchnię niż współczesne Międzynarodowe Targi Poznańskie, największy obiekt wystawienniczy w dzisiejszej Polsce. Ekspozycję prezentowano w 112 obiektach. Wystawa obejmowała polskie dokonania w dziedzinie przemysłu, handlu, rolnictwa, opieki społecznej, wychowania fizycznego, higieny i sportu oraz kulturę, sztukę i naukę.

Obiekty wystawowe zostały zgrupowane w 5 kompleksach, połączonych ze sobą w jedną całość wystawową . Teren „E” na poznańskim Łazarzu mieścił rolnictwo, łowiectwo i związane z nim gałęzie przemysłu oraz park rozrywkowy, arenę sportową z krytą trybuną na 4.000 widzów i pola doświadczalne. W tym pawilonie rolniczym, z ogromnym powodzeniem, wystawiał swoje bydło zarodowe, dzierżawca z Przybrody Władysław Fenrych.

Gospodarstwo prowadzone przez niego w Przybrodzie cieszyło się ogromnym zainteresowaniem i uznawane było powszechnie za wzorcowe. Wycieczki z kraju i zagranicy ściągały do Przybrody by podziwiać nie tylko hodowlę bydła rasy nizinnej, ale także reprodukcję nasion buraka cukrowego, grochu i zbóż. Za prowadzenie gospodarstwa na bardzo wysokim poziomie W. Fenrych otrzymał medal Ministerstwa Rolnictwa „ Za pracę i zasługę”.

Lata 20 i 30 minionego wieku nie były wcale łatwe w prowadzeniu polskich gospodarstw rolnych. Polacy musieli rywalizować z gospodarzami niemieckimi, którzy mimo porażki wojennej, zostali na terenie Wielkopolski. Niemieckie banki chętnie i szczodrze wspierały swoich rodaków w Polsce, by ułatwić im przejmowanie kontroli nad cenami skupu produktów rolnych i doprowadzić do bankructwa polskich rolników. Władysław Fenrych, jako były powstaniec wielkopolski, wiedział, jak cenna jest dopiero co odzyskana ziemia ojczysta, zaangażował się więc w działalność społeczną w Towarzystwie Kółek Rolniczych. Do Przybrody przyjeżdżali gospodarze z całej okolicy i odbywali narady nad skutecznymi metodami uprawy ziemi i hodowli bydła. Pan Władysław, który przez wiele lat był prezesem Kółka Rolniczego w Mrowinie- Cerkwicy, a później także prezesem Powiatowego Związku Kółek Rolniczych w Poznaniu, dzielił się z innymi swoją wiedzą i doświadczeniem . Między innymi doradzał stosowanie odpowiednich płodozmianów, właściwe stosowanie nawozów naturalnych i sztucznych oraz uczył racjonalnej hodowli bydła i trzody. Zebrania Kółka Rolniczego w Mrowinie zawsze poprzedzone były mszą św. w Cerkwicy. Nienawiść Niemców do działalności Fenrycha była tak duża, że jak wspomina w swoich zapiskach jego syn Stanisław, odgrażali się, że go powieszą. Ten wielki hodowca, gospodarz i patriota tak bardzo kochał ziemię, że nie wyparł się jej nawet za cenę życia. Kiedy po 17 września 1939 roku znalazł się jako oficer Wojska Polskiego w niewoli bolszewickiej w Brześciu, współwięźniowie namawiali go, by dla ratowania życia nie przyznawał się, że był właścicielem ziemskim. On jednak odpowiedział tak, jak był wychowywany przez całe życie: „ Nigdy w życiu nie kłamałem, a więc i teraz w czasie przesłuchania nie będę kłamał”.

To zdanie jest ostatnią informacją jaka dotarła do rodziny o Władysławie Fenrychu.

Miejsce ostatecznego spoczynku tego wielkiego patrioty i gospodarza nie jest znane. Może to być twierdza w Brześciu, skąd pochodzą ostatnie słowa przekazane rodzinie, ale może to być Katyń lub inny obóz, dokąd trafiali oficerowie z Brześcia.

Na grobie rodziny Fenrychów w Poznaniu zamieszczona jest tabliczka z dumą informująca przechodniów:

„ Władysław Fenrych z Przybrody, oficer rezerwy Wojska Polskiego, zamordowany w ZSRR”

Przybroda, styczeń 2019.

Autor Agata Sztos

ZOSTAW ODPOWIEDŹ