Autostopem do Tajlandii

2
1930

Hubert Krupka, mieszkaniec Kobylnik, który po studiach zrobił to, o czym zawsze marzył, czyli zobaczył świat po drugiej stronie globusa. Udało mu się to bez wielkich środków, sponsorów, czy doświadczenia. Mając jedynie plecak i namiot, zajechał autostopem w ciągu 135 dni do Tajlandii. Na swojej drodze wykiwał ukraińskiego żołnierza, pił wódkę z Ruskimi, poznał Mongoła mówiącego po polsku, starł się z prawdziwą chińską kulturą, po której długo dochodził do siebie się w cichej Japonii, spał u autentycznej laotańskiej rodziny, poznał wspaniałych ludzi w Kambodży, czy przeżył prawdziwy Kac Vegas w Bangkoku.  

Jak daleko można zajechać, będąc zdanym na łaskę ludzi z totalnie obcych kultur? Jakie jest prawdziwe oblicze mieszkańców Azji? Jak radzić sobie w ciężkich sytuacjach? Co tak naprawdę potrzeba, żeby wybrać się na taką wyprawę? O tym wszystkim będzie się można dowiedzieć na spotkaniu, na które serdecznie zapraszamy. 

Pozdrawiam

Hubert Krupka

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ