22 miliony złotych kosztowała ptasia grypa w powiecie poznańskim!

0
548

Gabinet Starosty Poznańskiego informuje:

22 miliony złotych kosztowały podatników wszystkie działania związane z likwidacją ognisk ptasiej grypy (HPAI) w powiecie poznańskim. Łącznie w wyniku działań zabito 627 306 sztuk kur, brojlerów i indyków, natomiast w 36 gospodarstwach przydomowych zabito 954 sztuki drobiu. – Ogniska wirusa ptasiej grypy, na szczęście niegroźne dla ludzi, były jednymi
z największych w kraju – mówi Ireneusz Sobiak, powiatowy lekarz weterynarii który
na minionym posiedzeniu Zespołu Zarzadzania Kryzysowego Powiatu Poznańskiego podsumował działania służb weterynaryjnych, policji, straży pożarnej i zarządów dróg.

Pierwsze ognisko choroby wykryto na fermie drobiu w Bolesławcu w gminie Mosina, następne dwa we wsi Witobel, w gminie Stęszew. Gospodarze, którzy utracili drób na swoich fermach, otrzymali odszkodowania na łączną kwotę 16 milionów złotych. Pozostałe koszty pokryły: utylizację i zabicie drobiu, zakup środków dezynfekujących czy badania laboratoryjne, które wykonywane były aż w Puławach. – Bardzo często transport próbek pobranych podczas sekcji zwłok padłych ptaków, odbywał się w nocy – wspomina I. Sobiak.

Pierwsze zgłoszenie o podejrzeniu występowania wirusa ptasiej grypy przekazano 2 lutego, a już 10 dni później zlikwidowano ostatnie ognisko. – I to jest niewątpliwie sukces Inspekcji Weterynaryjnej i współpracujących wszystkich służb zaangażowanych w działania likwidujące wirusa ptasiej grypy. Pracowaliśmy praktycznie non stop, stąd w tak krótkim czasie udało się zlikwidować zagrożenie i nie dopuścić do dalszego rozprzestrzeniania choroby – mówi Ireneusz Sobiak.

Żeby zlikwidować ogniska, wywieźć zabity z nakazu IW drób, oczyścić i zdezynfekować tereny zagrożone i zapowietrzone wirusem, radiowozy policji przejechały 24.267 kilometrów. Łącznie w akcji wykorzystano 341 aut (radiowozów – samochodów osobowych i busów). Do akcji oddelegowanych zostało między innymi 865 policjantów i 122 lekarzy.

Po zakończeniu walki z ptasią grypą, przywrócono stałą organizację ruchu na drogach powiatowych w Mosinie i Stęszewie, tj.: usunięto maty dezynfekujące, odtworzono nawierzchnię do właściwego stanu technicznego oraz usunięto tymczasowe oznakowanie.

– To było dla nas wszystkich nowe doświadczenie i mamy nadzieję, że nigdy nie będziemy musieli ponownie współpracować ze służbami weterynaryjnymi w takiej sytuacji – mówili zgodnie Jerzy Ryś, burmistrz Mosiny oraz Włodzimierz Pińczak, burmistrz Stęszewa. Oba samorządy wspierały aktywnie wszelkie działania związane z likwidacją ognisk ptasiej grypy, chociażby poprzez zapewnienie ciepłych posiłków osobom, które bezpośrednio pracowały przy akcji.

Oficjalnie, po zakończeniu wszystkich działań, 27 marca wojewoda wielkopolski odwołał rozporządzenie wprowadzające nakazy i zakazy podczas likwidacji ognisk ptasiej grypy. To znaczy, że na terenie powiatu poznańskiego, nie występują już ogniska tej choroby.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ